Samo serwowanie wina musującego z kega („z kija”) jest w Polsce w pełni legalne. Problemem prawnym byłoby wyłącznie nazywanie takiego wina „Prosecco”, jeśli nie spełnia ono wymogów chronionej nazwy pochodzenia zastrzeżonej dla win z określonych regionów Włoch, sprzedawanych wyłącznie w butelkach.
Co dokładnie chroni nazwa „Prosecco”?
Nazwa „Prosecco” jest chronioną nazwą pochodzenia (DOC/DOCG), zastrzeżoną prawem unijnym dla wina produkowanego z odmiany Glera w dziewięciu prowincjach regionów Veneto i Friuli Wenecja Julijska we Włoszech, i to wyłącznie w formie butelkowanej. Ochrona ta obowiązuje we wszystkich krajach Unii Europejskiej, w tym w Polsce, i dotyczy zarówno etykiet na butelkach, jak i sposobu komunikacji marketingowej usług gastronomicznych i eventowych. Oznacza to, że przedsiębiorca serwujący wino z beczki lub kega, nawet jeśli pochodzi ono z regionu Prosecco, nie ma prawa posługiwać się tą nazwą w ofercie, na stronie internetowej ani w materiałach promocyjnych. Więcej na ten temat piszemy w artykule [Dlaczego Gablota z Winem serwuje Glera Frizzante, a nie Prosecco?].
Co to oznacza w praktyce dla firm serwujących wino z kija w Polsce?
Firma serwująca wino musujące z kega może to robić bez żadnych przeszkód prawnych pod warunkiem, że nie nazywa go „Prosecco”, jeśli nie pochodzi ono z chronionego obszaru w formie butelkowanej. Nazwa produktu musi odpowiadać jego rzeczywistemu pochodzeniu i formie sprzedaży, np. „wino musujące z Glery” lub „Glera Frizzante”. W praktyce dotyczy to zarówno nazwy usługi na stronie internetowej, jak i sposobu opisywania oferty w mediach społecznościowych czy na plakatach reklamowych podczas samego wydarzenia.
Warto dodać, że sama popularność wyszukiwania frazy „prosecco van” wśród klientów wynika z przyzwyczajenia do tego określenia w języku potocznym – nie oznacza to jednak, że firmy oferujące tego typu usługę mogą swobodnie posługiwać się nim w oficjalnej komunikacji.
Jak to rozwiązuje Gablota z Winem?
W naszej ofercie serwujemy Glera Frizzante – wino musujące z tej samej odmiany winogron, co Prosecco, ale poza formą i obszarem objętym chronioną nazwą. Dzięki temu możemy uczciwie i zgodnie z prawem oferować Wam smak bardzo bliski temu, który kojarzycie z włoskimi wakacjami, bez ryzyka wprowadzania kogokolwiek w błąd i bez narażania się na konsekwencje prawne związane z nieuprawnionym użyciem chronionej nazwy.
FAQ – „prosecco z kija”
Czy sprzedaż wina z kega jest legalna w Polsce?
Tak, samo serwowanie wina musującego z kega jest legalne. Ograniczenia dotyczą wyłącznie nazewnictwa niezgodnego z chronionymi nazwami pochodzenia.
Czy grozi kara za nazywanie wina „Prosecco” niezgodnie z przepisami?
Nieprawidłowe oznaczanie produktu chronioną nazwą pochodzenia może wiązać się z konsekwencjami prawnymi dla podmiotu wprowadzającego produkt do obrotu. W razie wątpliwości warto skonsultować się z prawnikiem.
Czy klient organizujący wesele może zamówić „prosecco z kija” bez ryzyka prawnego?
Tak. Odpowiedzialność za poprawne nazewnictwo spoczywa na usługodawcy, a nie na kliencie zamawiającym usługę.
Ten artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

